Skoki spadochronowe ? największa przygoda mojego życia

W ubiegły weekend po raz pierwszy w moim życiu miałem możliwość latać. Dosłownie latać. Bo inaczej nie da się opisać skoku ze spadochronem z wysokości 4000 metrów. Początkowo przez kilkadziesiąt sekund leci się bez spadochronu całkiem swobodnie ? to jest naprawdę niesamowite przeżycie. O tym, że było to zaledwie kilkadziesiąt sekund dowiedziałem się dopiero po wylądowaniu ? dla mnie czas przestał wtedy istnieć.

Może zanim będę kontynuował wrażenia powiem jaki to był w ogóle skok ? najbardziej dostępna forma skakania czyli skok tandemowy. Zawsze moim marzeniem było wykonanie podobnego skoku lecz nie wiedziałem o tym, że może to być tak proste. Dopiero podczas rozmowy ze znajomym około miesiąca temu wyszło, że planuje on wykonać taki skok. Na co ja zapytałem co potrzeba mieć do takiego skoku ? spojrzał na mnie co najmniej dziwnie tak jakby oczywistym było, że nic! Zdecydowałem wtedy, że nie mogę przepuścić tej okazji i pojechałem z nim ? najlepsza decyzja w moim życiu.

Najpierw lot samolotem (również pierwszy raz w moim życiu ? więc już tutaj były wrażenia), później połączenie uprzężą z instruktorem, skok i… lot zawieszenie pomiędzy sacrum i profanum, stan nieważkości, nirvana ? nie znam więcej słów na określenie tego uczucia. W następnej kolejności otwarcie czaszy, szarpnięcie i długi spokojny lot. Nigdy tego nie zapomnę.

To był najpiękniejszy weekend mojego życia, kto nie miał okazji ? niech spróbuje ? do tego nie trzeba naprawdę nic poza kwotą 500 zł. Marzenia są w zasięgu naszych rąk.

One Response to “Skoki spadochronowe ? największa przygoda mojego życia”