Skoski spadochronowe, moje wrażenia z tego sezonu

Dla jednych początek sezonu na skoki to wrzesień. Dla mnie to jego koniec. Skaczę tylko od początku lipca do połowy sierpnia. Dzisiaj chcę wam powiedzieć dlaczego i o co chodzi z czasem i skokami.

niebo

Kiedyś jeden z znajomych zapytał mnie dlaczego nie można skakać „byle gdzie” i w „byle jakim czasie”. Powodów jest kilka. Od razu odpowiem na najgłupszą część pytania. Nie da się skakać w niskiej temperaturze. Jeżeli się na to zdobędziesz zapewne stracisz twarz. Jeżeli chcesz skakać w niskim temperaturach potrzebujesz specjalnego, pełnego stroju. W tandemie raczej się tego po prostu nie stosuje.

Po drugie nie tylko ze względu na temperaturę nie można skakać o każdej porze roku. Niekiedy nagle znikąd potrafi pokazać się klucz ptaków, który gwarantuje Tobie nie reaguje. Oczywiście łatwo się za nim rozejrzeć, ale ciężko zareagować kiedy się już pojawi. Nie muszę chyba dodawać, że takie sytuacje są bardzo niebezpieczne i należy bardzo na nie uważac.

Kolejny powód dlaczego skaczę do połowy sierpnia to chmury. W lipcu jest ich po prostu najmniej. Właśnie po to na różne skoki wybieram różne miejsca, aby pooglądać różne widoki. Uwielbiam to i do tego was zachęcam.

Jeżeli chodzi o to dlaczego miejsca są zamykane to odpowiedź jest właściwie stosunkowo prosta. Po prostu nieopłacalne jest ich utrzymanie. O ile przy dużych lotniskach jest to możliwe o tyle w momencie kiedy źródeł dochodu jest nie wiele, a jak wiemy dofinansowanie w tym sektorze leży, lotnisko takie, nawet trawiaste nie ma z czego się utrzymać i wszystko po prostu się sypie.

Comments are closed.